PictureŹródło: fanpop.com
Osoby początkujące w pisaniu artykułów do serwisu Textmarket czy też na Giełdę Tekstów często po jakimś czasie mają problemy z pomysłami na pisanie tekstów. O czym więc powinniśmy tworzyć artykuły tak, by sprzedawały się one bardzo dobrze, a jednocześnie by były łatwe w przygotowaniu?

Zdecydowanie najważniejszym elementem muszą być nasze zainteresowania. Jeśli interesują nas na przykład monety, to pisanie artykułów na sprzedaż możemy zmieścić w kilku dziedzinach: spędzanie wolnego czasu (hobby), sposób na zarabianie pieniędzy (handel monetami), sposób na inwestowanie pieniędzy (spekulowanie) i wiele innych. Wbrew pozorom każde zainteresowania to co najmniej kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset ciekawych tekstów, które możemy sprzedać na Giełdzie Tekstów lub w serwisie Textmarket.

Innym sposobem na pomysły jest czerpanie ich z życia codziennego. Jeśli kupujemy lodówkę, możemy przygotować artykuł o klasach lodówek ze względu na pobór prądu. Przesadzaliśmy kwiaty w domu? Artykuł o tym może zainteresować wiele osób. Spędziliśmy wakacje w Grecji? To nie tylko ciekawy temat, ale również łatwy do sprzedania artykuł.

Textmarket i Giełda Tekstów dają wiele możliwości, musimy tylko z nich skorzystać. Nawet jeden artykuł dodany każdego dnia może przerodzić się w kilkadziesiąt do kilkuset złotych dodatkowych zarobków miesięcznie. A wszystko to dzięki naszym zainteresowaniom czy po prostu przekazywaniu wiedzy, którą samodzielnie dopiero co zdobyliśmy.
 
 
Picture
Podczas współpracy z serwisami takimi jak Textmarket czy Giełda Tekstów powinniśmy określić sobie, jakie minimalne dochody jesteśmy w stanie akceptować. Zarabianie pieniędzy przez serwisy tego typu nie jest łatwe, lecz jak najbardziej jet możliwe. Musimy to robić jednak z głową, a niekoniecznie zarabianie minimalnych kwot pozwoli nam na osiągnięcie tego celu.

Jako przykład idealnie spisać mogą się chociażby niektóre zlecenia, które pojawiają się na Giełdzie Tekstów. Niestety nie jestem często w stanie podjąć się ich po prostu ze względu na śmieszne wyceny. Artykuły preclowe o objętości 20 000 znaków przy wycenie na poziomie 25 złotych (brutto!) są niestety standardem, ale znalazłem ostatnio jeszcze inne, śmieszniejsze i jednocześnie bardziej tragiczne zlecenie. W zamian za napisanie 10 tekstów preclowych, każdy o objętości minimum 2000 znaków ze spacją, zleceniodawca zaproponował kwotę... 5,50zł brutto! Pięć złotych i pięćdziesiąt groszy brutto. Szaleństwo :)

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest więc Textmarket, który daje nam trochę przyzwoitości, jeśli chodzi o minimalne stawki za zlecenie. Choć te w kategorii Low są również Low, to możemy jednak liczyć na to, że intensywne pisanie przyniesie nam konkretne dochody. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem wydaje mi się jednak stawianie na jakość i pisanie tekstów o wiele bardziej wartościowych. Ich stworzenie nie zajmuje o wiele więcej czasu, a satysfakcja zarówno autora jak i czytelników jest o wiele większa.